niedziela, 30 sierpnia 2015

Krótki spacer po okolicy. Z Belenia do Zduńskiej Woli.



Z dnia 26 na 27 byłem na rodzinnym biwaku nad rzeką. Nie będę się rozpisywał co robiliśmy itp. bo nie o tym chciałem pisać. Chciałem napisać o moim powrocie do domu. W czasie pakowania się naszła mnie pewna myśl "Czemu by nie wrócić do domu na piechotę, przecież to tylko 12 kilometrów." Postanowiłem tak zrobić, przy okazji mogłem sprawdzić mój nowy nabytek (o tym napiszę kiedy tylko dłużej go poużywam ;) ). Założyłem plecak ze wszystkimi zabranymi przeze mnie rzeczami i ruszyłem.
 Poniżej wrzucam parę zdjęć. Trasa prowadziła z Belenia, przez Strońsko, aż do mojego rodzinnego miasta. Nie była to jakaś bardzo wymagająca trasa, ale i tak było bardzo przyjemnie :) .

































Co to jest?

Nie spodziewałbym się czegoś takiego w lesie.









Na ostatniej prostej szedłem wzdłuż "ESKI"


Spontanicznie podjęta decyzja zaowocowała mile spędzonym czasem i paroma nowymi pomysłami na przyszłość, które mam nadzieje spełnię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz