wtorek, 17 listopada 2015

Przygotowanie na ciężkie czasy- Po co? Dla czego?

Niedawno przeczytałem, że sytuacja geopolityczna przypomina tę z początku 1939 roku. Niestety wszyscy wiemy co stało się na początku września tamtego roku, ale nie o historii chciałem pisać.  Po przeczytaniu tamtego tekstu zacząłem się zastanawiać- Co by było gdyby wszystko trafił szlag? Uświadomiłem sobie wtedy, że do wspomnianej wyżej sytuacji, tak naprawdę dużo nie trzeba, wystarczy tylko ludzki błąd lub nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Dlatego właśnie postanowiłem napisać o przygotowaniach na ciężkie czasy.



Ale czym są te ciężkie czasy. Dla każdego może być to co innego zaczynając od tych uderzających bezpośrednio w nas samych (pożar, powódź itp.), kończąc na tych masowych (Epidemia, Pandemia,  Wojna itd.), warto też wspomnieć o  tych nieprawdopodobnych jak inwazja zielonych ludzików innych bardzo dobrze zagnieżdżonych w kulturze masowej  katastrof.
(w przyszłości mam zamiar opisać większość prawdopodobnych scenariuszy )

Pewnie większość z was zapyta się : po co się przygotowywać? 
Argumentów przeciw jest przecież masa. Np:
- Płace podatki, rząd ma obowiązek mnie ochronić!
- Jesteśmy w ....... ,  na pewno nam pomogą  ( w miejsce kropek wstawcie dowolną organizacje )
-  Nic mi się nie stanie, nigdy nic mi się nie dzieje.
Można wyliczać i wyliczać, ale nie chodzi przecież o to. Jeżeli jednak czytasz ten post, to nie po to żeby, dowiedzieć się że nie potrzeba być gotowy na każdą ewentualność , tylko: Dla czego się przygotować? 
Tu przychodzi czas na motto którym się kieruje:  Si vis pacem para bellum - Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny.
Nie trzeba mieć zapasów na 100 lat, które starczyły by dla setek ludzi, lub podziemnych schronów mieszczącą podobną liczbę. Na sam początek wystarczy świadomość ,że w każdym momencie życia może coś się wydarzyć co zagrozi tobie lub twoim najbliższym.

Trochę jednak  zboczyłem z tematu.

Wiec dlaczego się przygotowywać?, a no dlatego że jedynym człowiekiem, którym najbardziej zależy na twoim życiu i  życiu twoich bliskich, jesteś ty SAM więc, może lepiej być przygotowanym i nigdy nie musieć z tego skorzystać, niż obudzić się wtedy, kiedy będzie już za późno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz